piątek, 11 maja 2012

Jakoś znów mnie tu mało.Ale w domu szaleństwo to nie ma kiedy usiąść i coś konkretnego napisać. Dlatego dziś też nie będę szaleć z rozpisywaniem się tylko wrzucę kilka zdjęć. Pozdrawiam Was gorąco :)



Materiały:onyks, howlit, sutasz, Swarovski, marmur, srebro 

Materiały: agat ognisty, jadeit, jaspis, marmur, srebro, sutasz

Materiały: howlit, marmur, sutasz

Materiały: howlit, marmur, sutasz, srebro

Materiały: sardonyks, sutasz, 

Materiały: onyks, marmur, jadeit, sutasz, srebro



czwartek, 26 kwietnia 2012

Witajcie po przerwie :) Jakoś tak ostatnio krucho u mnie z czasem. I to nie tylko na szycie. Dopiero od kilku dni znów zaczęłam coś dłubać. Teraz natomiast muszę to obfotografować...ech... Na dziś udało mi się przygotować fotki takich oto kolczyków :) Ciekawa jestem Waszych opinii :) Z góry przepraszam jeśli jakość zdjęć jest kiepska - zepsuł mi się monitor w laptopie i pracuję podpięta do zwykłego monitora.  Pozdrawiam Was gorąco i dodam tylko, że na Wasze blogi zaglądam, podziwiam i jestem generalnie na bieżąco...tylko nie zawsze mam czas na komentarze :(





Materiały: Agat ognisty, marmur, sutasz, srebro


czwartek, 29 marca 2012

Nowe-nienowe, warsztaty, choroby itp.

Niewiele mnie tu ostatnio z wielu powodów. Przede wszystkim - chorujemy sobie, ja i młody. Głowa rodziny jakaś bardziej odporna się trafiła :) Mnie trzyma już jakieś 3 tygodnie i niestety nawet antybiotyk (broniłam się ale nie wyszło) kiepsko pomaga. A mały znów po 2 dniach w przedszkolu przyszedł nieciekawy. A tak się cieszyłam jego entuzjazmem, opowieściami o kolegach, piosenkach itp. Wydawało się, że jest lepiej aż tu w nocy z piątku na sobotę obudził nas dźwięk, którego nikomu nie życzę usłyszeć - jak dziecko dusi się przy ataku krtani. Oczywiście od razu na pogotowie ale na szczęście tym razem obeszło się bez szpitala, za to (niestety) znów antybiotyk. I tak sobie chorujemy :( :(  Masakra jakaś. Za to idąc do kontroli do naszej przemiłej Pani doktor urządzamy w poczekalni przedszkole :) Ja jestem taka matka, która musi mieć przepastną torbę a w niej różne "przydasie" :) Jak nie czytam wszystkim dzieciom w poczekalni to organizujemy z Maksem zabawę jego ciuchciami. Spotkałam tam koleżankę-sąsiadkę. Od dawna słyszę od sąsiadów i nie tylko, że powinnam założyć przedszkole więc śmiałam się, że mam - przenośne :)
W sobotę ledwie żywa prowadziłam warsztaty w ramach PROGRESSTERONU :) Gdyby nie stan zdrowia to byłoby super, ale nawet mimo to jestem bardzo zadowolona. W tym tygodniu ciąg dalszy :) A w niedzielę kolejne :) Jednym słowem pracowity weekend przedemną :) Natomiast moi panowie planują zostawić mnie na cały weekend - byłaby to pierwsza noc spędzona z dala on Maksa :) Wiem, że to dziwne ale...jakoś nie było okazji. Owszem - usypiał bezemnie (i bez nas) ale całej nocy jeszcze bez Niego nie spędziłam. Dla ścisłości od dawna usypiają się z tatusiem a ja nawet tam nie mogę zaglądać - takie męskie wieczory :) Przyznam, że idzie im to zadziwiająco szybko - tatuś po prostu jest konsekwentny i jak mówi, że opowie ostatnią bajkę to już się nie daje podpuścić na następną a ja niestety odwrotnie i usypianie bez taty trwa...i trwa... :) :)
Co do Sutaszu natomiast to ostatnio powstał tylko taki komplecik - wzorowany na poprzednim.



Materiały: agat, marmur, sutasz, srebro, szkło

Pozdrawiam serdecznie wszystkich życząc znacznie lepszego zdrowia niż moje :) Nie dajcie się szalonej pogodzie :)

poniedziałek, 19 marca 2012

Cudna wymianka :)

 Dziś pochwalę się wspaniałym efektem wyminki jaką zaproponowałam Eli - jeszcze raz dziękuję Ci kochana za odpowiedź na moje westchnienia pod adresem Twoich wspaniałych toreb :)
Oto moja cudna torba :) Jestem w niej całkowicie zakochana a ona wzbudza powszechny podziw i zazdrość :) Jest rewelacyjna i po mistrzowsku uszyta :) Polecam gorąco :)




W kieszeni torby znalazłam jeszcze takie skarby :)

A to wisior, który wysłałam w zamian :) Mam nadzieję, że sprawi Eli choć w połowie taką radość jak mnie torba :)